Kopie

Dysk zewnętrzny czy chmura? Porównanie bez marketingu

Folder, który synchronizuje się z chmurą, to nie to samo co kopia. Ta tabelka wyjaśnia dlaczego.

Tomasz Bielak
, 2 min czytania

Czarny dysk zewnętrzny z kablem USB na jasnym tle

Najczęstsze nieporozumienie: „mam wszystko w chmurze, więc mam kopię”. Jeśli folder jest tylko synchronizowany, skasowanie pliku na laptopie kasuje go też w chmurze. Zaszyfrowany przez wirusa plik również grzecznie się zsynchronizuje. Często ratuje Cię wtedy historia wersji albo kosz, o ile usługa je oferuje i nie minął ich termin.

Przed czym chroni?Dysk zewnętrzny, odłączanyFolder synchronizowanyUsługa kopii w chmurze
Awaria komputeraTakTakTak
Przypadkowe skasowanieTak, jeśli kopia jest starszaTylko przez kosz lub historięTak, zwykle z wersjami
Kradzież laptopaTak, jeśli dysk leży gdzie indziejTakTak
Pożar, zalanieNie, jeśli leży w tym samym mieszkaniuTakTak
RansomwareTak, gdy jest odłączonyCzęściowo, przez historię wersjiZwykle tak, przez starsze wersje
Utrata dostępu do kontaTakNieNie

Ostatni wiersz pomija prawie każda reklama. Zablokowane konto albo zapomniane hasło oznacza brak dostępu do danych, choć są całe i zdrowe.

Talerzowy czy SSD?

Do kopii na biurku wystarczy zwykły dysk talerzowy, jest tańszy w przeliczeniu na terabajt. Nie lubi jednak upadków. SSD jest odporniejszy na wstrząsy i szybszy, więc lepiej znosi noszenie w plecaku. Żaden z nich nie jest archiwum na dekady. Sprawdzaj kopię co jakiś czas i wymieniaj nośnik, zanim zacznie sprawiać kłopoty.

Jaka pojemność

Sprawdź, ile danych masz teraz, i kup co najmniej dwa razy tyle. Programy kopii trzymają starsze wersje plików i z czasem zjadają miejsce. Gdy dysk jest pełny, kopia po cichu przestaje działać, a dowiadujesz się o tym w najgorszym momencie.

Co bym wybrał

Oba. Dysk odłączany do pełnej kopii i chmura na to, czego najbardziej byłoby szkoda. Jeśli na razie stać Cię tylko na jedno, weź dysk i podłączaj go raz w tygodniu.

Podobne artykuły