Czarny router z trzema antenami na jasnym tle

Sieć

Dlaczego wi-fi nie dochodzi do sypialni i co zrobić, zanim kupisz nowy router

Mieszkam w bloku z wielkiej płyty, więc o ścianach wiem sporo. Większość problemów rozwiązuje przestawienie pudełka o metr.

Tomasz Bielak
, 4 min czytania

Co kilka tygodni dzwoni do mnie ktoś z rodziny z tym samym pytaniem: „jaki kupić router, bo w sypialni nie ma internetu?”. Zwykle pytam wtedy, gdzie stoi obecny. Odpowiedzi są trzy: w szafce pod telewizorem, za telewizorem albo w przedpokoju na podłodze, tam gdzie technik zostawił kabel.

Router nie jest meblem, który ma nie rzucać się w oczy. To radio. Zanim wydasz pieniądze, przejdź ze mną po kolei przez poniższe punkty.

Najpierw sprawdź, czy problem w ogóle jest w wi-fi

Zmierz prędkość na telefonie, stojąc metr od routera, a potem w sypialni. Jeżeli przy routerze też jest słabo, to wi-fi nie ma tu nic do rzeczy. Podłącz wtedy laptopa kablem. Wynik z kabla pokaże, co naprawdę dostajesz od operatora.

Jeśli przy routerze jest dobrze, a w sypialni źle, czytaj dalej.

Dwa pasma, dwa charaktery

Routery domowe nadają w paśmie 2,4 GHz i 5 GHz, a nowsze modele także w 6 GHz. Różnica jest prosta: im wyższa częstotliwość, tym więcej prędkości blisko routera i tym gorzej sygnał radzi sobie ze ścianami.

  • 2,4 GHz sięga dalej, ale jest wolniejsze i zatłoczone. Pracują w nim sąsiedzi, stare urządzenia, a kuchenka mikrofalowa potrafi w nim namieszać, gdy podgrzewasz obiad.
  • 5 GHz jest znacznie szybsze, kanałów ma więcej, ale gruba ściana potrafi je mocno osłabić.

Jeśli telefon w sypialni trzyma się 5 GHz na ostatniej kresce, może działać gorzej niż na spokojnym 2,4 GHz. Dlatego czasem pomaga wyłączenie wspólnej nazwy sieci i danie obu pasmom osobnych nazw. Wtedy sam decydujesz, do czego się podłączasz.

Metr w bok robi różnicę

Najlepsze miejsce to środek mieszkania, wysoko i na otwartej przestrzeni. Wiem, gniazdko jest gdzie indziej. Dłuższy kabel sieciowy jest tańszy niż nowy router i kupisz go w każdym sklepie z elektroniką. Unikaj trzech rzeczy: zamkniętej szafki, sąsiedztwa dużych metalowych powierzchni i akwarium. Woda tłumi sygnał, a akwarium to sporo wody.

W mojej wielkiej płycie przestawienie routera z przedpokoju na regał w salonie załatwiło sprawę w jednym pokoju. W drugim nie pomogło nic, co prowadzi nas do następnego punktu.

Czerwony kabel sieciowy na drewnianym blacie
Zwykły kabel sieciowy potrafi rozwiązać więcej niż nowy router.

Kanały, czyli sąsiedzi

W paśmie 2,4 GHz kanały na siebie zachodzą. Przy typowej szerokości 20 MHz nie zakłócają się wzajemnie tylko kanały 1, 6 i 11. Router ustawia to zwykle sam i zwykle robi to dobrze, ale w bloku warto rzucić okiem. Aplikacja do analizy wi-fi na telefonie pokaże, kto siedzi na którym kanale. Jeśli cała klatka jest na szóstce, przestaw na jedynkę lub jedenastkę i sprawdź wynik.

Wzmacniacz, mesh czy kabel?

Dopiero teraz możemy rozmawiać o wydawaniu pieniędzy.

  • Kabel do drugiego punktu dostępu daje najlepszy wynik. Jest też najbardziej kłopotliwy, bo trzeba go jakoś poprowadzić.
  • System mesh to kilka współpracujących urządzeń z jedną nazwą sieci. Telefon przełącza się między nimi sam. Sprawdza się w dużych mieszkaniach i domach, zwłaszcza gdy moduły da się połączyć kablem.
  • Zwykły wzmacniacz jest najtańszy. Tyle że powtarza sygnał, który sam odbiera, więc musi stać tam, gdzie wi-fi jeszcze działa dobrze, a nie w martwej strefie. Taka jest najczęstsza przyczyna rozczarowania.
Szare przewody sieciowe wpięte do przełącznika
Jeśli możesz poprowadzić kabel, zrób to. Żadne radio tego nie przebije.

A przez gniazdka?

Są jeszcze adaptery sieciowe działające po przewodach elektrycznych, tak zwany powerline. Wpinasz jeden przy routerze, drugi w sypialni i internet idzie po instalacji w ścianie. Czasem działa świetnie, czasem wcale, bo wszystko zależy od stanu przewodów i od tego, jak poprowadzono obwody w mieszkaniu. Kupuj w sklepie, z którego możesz je oddać. Nie wpinaj ich do listwy z filtrem, bo filtr potraktuje sygnał jak zakłócenie.

Czasem winny jest telefon

Zanim obwinisz router, sprawdź drugie urządzenie. Jeśli laptop w sypialni radzi sobie dobrze, a stary tablet nie, problem leży w tablecie. Starsze urządzenia mają słabsze anteny i często obsługują tylko 2,4 GHz. W laptopach pomaga aktualizacja sterownika karty sieciowej, o której nikt nie pamięta. Zdarzyło mi się też, że zawinił hub USB 3.0 wpięty tuż obok odbiornika, bo takie urządzenia potrafią zakłócać pasmo 2,4 GHz. Brzmi jak bajka, ale po odsunięciu go o pół metra mysz i wi-fi wróciły do życia.

Kolejność, w jakiej bym to robił

  1. Pomiar przy routerze i w problemowym pokoju.
  2. Przestawienie routera i wyciągnięcie go z szafki.
  3. Rozdzielenie nazw pasm albo sprawdzenie kanału.
  4. Kabel do drugiego punktu lub system mesh, jeśli powyższe nie pomogło.

Pierwsze trzy punkty są bez opłat i zajmują jeden wieczór. Czwarty kosztuje, ale wtedy przynajmniej wiesz, za co płacisz.

Kiedy router rzeczywiście jest do wymiany

Gdy ma wiele lat, nie dostaje już aktualizacji albo nie obsługuje 5 GHz. Wtedy wymiana ma sens także ze względów bezpieczeństwa. Jeżeli jednak Twój router stoi w szafce za telewizorem, otwórz najpierw szafkę.

Podobne artykuły