„Pożycz na BLIK-a, oddam jutro”. Czy to na pewno Twój znajomy?
Pisze kolega z klasy, ten sam awatar, ta sama historia rozmów. Tylko że prosi o sześć cyfr.
Ewa Kaczor
, 2 min czytania

Na czym to polega?
Ktoś przejął konto Twojego znajomego w komunikatorze i pisze do wszystkich na liście. Historia jest zawsze podobna: pilny zakup, karta zablokowana, oddam jutro. Prośba dotyczy kodu BLIK, bo to działa natychmiast.
Dlaczego kod BLIK, a nie zwykły przelew?
Bo przelew ma odbiorcę, a kod nie. Sześć cyfr ważnych przez 2 minuty oszust wpisuje w bankomacie albo w sklepie. Ty widzisz tylko prośbę o potwierdzenie w aplikacji banku.
Jak to sprawdzić w 30 sekund?
Zadzwoń do tej osoby. Na numer telefonu, nie przez ten sam komunikator. Jeśli nie odbiera, nie wysyłasz nic. Prawdziwy kolega przeżyje godzinę bez pożyczki.
Co widać w aplikacji banku?
Przed potwierdzeniem aplikacja pokazuje kwotę i miejsce transakcji. Przeczytaj to. Jeżeli miała być paczka, a widzisz bankomat, odrzuć.
Jak się przed tym zabezpieczyć?
Włącz drugi składnik logowania w komunikatorze, bo to on utrudnia przejęcie konta. Umów się też z bliskimi, że o pieniądze prosimy głosem. W wielu aplikacjach bankowych możesz ustawić niższy limit dzienny dla płatności BLIK i podnieść go tylko wtedy, gdy potrzebujesz.
Już wysłałem. Co teraz?
Dzwoń do banku od razu, a potem zgłoś sprawę na policję. Znajomemu daj znać innym kanałem, że stracił konto, bo oszust właśnie pisze do jego mamy.


